Seks kojarzy się powszechnie z czymś niezwykle przyjemnym. Całkiem zresztą  słusznie. Czasami jednak w wyniku obcowania płciowego dochodzi do przykrych konsekwencji. Przejawiają się one pod postacią całej gamy tzw. chorób wenerycznych.

Współcześnie jednak odchodzi się powoli od odkreślenia „choroby weneryczne” i przyjmuje się nazwę: „choroby przenoszone drogą płciową” (sexually transmitted diseases, STD lub też sexually transmitted infection, STI). Najbardziej znane z nich to: kiła, rzeżączka, chlamydiozy, wrzód weneryczny, czerwonka bakteryjna, ziarniak pachwinowy, HIV, opryszka genitaliów, wirus opryszczki zwykłej, HBV, mononukleoza zakaźna, kłykciny kończyste, HTLV 1 oraz 2, kandydoza, rzęsistkowica, świerzb,  wszawica łonowa, amebioza.

Czytając tak długą listę i takie nazwy można naprawdę się przerazić. Całkiem zresztą słusznie. Co prawda część, z tych chorób jest zupełnie uleczalna, ale niektóre z nich powodują nieodwracalne zmiany w ludzkim organizmie, w rezultacie skazując człowieka na powolną śmierć. Poniżej podaję krótkie charakterystyki niektórych, z tych chorób.

Kiła - ( z łac. lues, syphilis) to jedna z najcięższych chorób przenoszonych drogą płciową. Choroba ta może zostać skutecznie wyleczona, poprzez terapię antybiotykową, jedynie w bardzo wczesnym stadium rozwojowym. Później niszczony jest cały organizm. Dochodzi do uszkodzeń układu nerwowego, układu krążenia, kości, stawów, jak również może dojść do śmierci.

Rzeżączka, ( z łac. Gonorrhoea) jest przypadłością o tyle zdradliwą, że poza formą kontaktów płciowych do zakażenia może dojść również poprzez używanie wspólnych przedmiotów mających chociaż pośredni związek z higieną ( np. pościel).

Opryszka narządów płciowych ( z łac. herpes genitalis) – powstaje poprzez kontakt płciowy z osobą zarażoną. U mężczyzny zmiany chorobowe pojawiają się na żołędzi i napletku, a u kobiety głównie na wargach sromowych, pochwie oraz kroczu. Schorzenie to leczy się przeważnie pastami cynkowymi, różnego rodzaju maściami, a niekiedy antybiotykami.

Wszawica łonowa ( z łac. pediculosis pubis s. phitirasis) powstaje zwykle przez kontakt płciowy, ale zarazić się nią można również przez noszenie odzieży należącej do chorej osoby. Głównym jej objawem jest świąd wzgórka łonowego. Wszy mogą się rozprzestrzeniać po całym ciele, lecz nigdy nie zasiedlą, co ciekawe, owsłosionej głowy. W leczeniu wszawicy łonowej stosowane są szampony, żele itp. zawierające permetrynę lub lindan.

Żeby uniknąć, tym i wielu innym chorobom przenoszonym drogą płciową należy pamiętać o kilku naczelnych zasadach. Po pierwsze trzeba maksymalnie jak jest to tylko możliwe ograniczać kontakty seksualne z nieznanymi partnerami seksualnymi. Najlepiej byłoby mieć jednego stałego partnera, który również stosuje się do tego zalecenia.

Po drugie, jeżeli nawet decydujemy się na kontakt cielesny z nieznanym sobie partnerem to należy pamiętać o stosowaniu prezerwatywy. W wielu przypadkach może ona nas ustrzec przed jakże przykrymi konsekwencjami. Ponadto jeżeli już nawet my lub nasz partner nabawi się podobnej choroby to należy wzajemnie się o tym informować i zaniechać kontaktów seksualnych, aż do całkowitego wyleczenia.

Zapobiegnie to bowiem rozprzestrzenianiu choroby, a przede wszystkim uchroni naszego partnera przed skutkami, które sami musimy ponieść. Zasada dzielenia się w związku, w tym przypadku absolutnie nie obowiązuje! Jeżeli tylko zastosujemy się do powyższych zaleceń to uchronimy siebie i innych przed chorobami, z których część może doprowadzić nas nawet do śmierci!!!