Dieta proteinowa ma tylu zwolenników co przeciwników. Dlatego, że zdolna pomóc może też zaszkodzić.

 

Dietę proteinową najlepiej rozpocząć od śniadania. Bogaty w białko pierwszy posiłek łatwo jest przygotować i co najważniejsze pozostawia po sobie uczucie sytości – bardzo rzadkie w przypadku odchudzających diet. Z jednej strony daje satysfakcję – człowiek na diecie proteinowej nie czuje głodu. Z drugiej potrafi odchudzić. Dlatego sięgają po nią osoby, które chcą zgubić kilka kilogramów, bądź utrzymać atrakcyjną sylwetkę bez wielkich wyrzeczeń. W pewnym sensie, będąc na diecie proteinowej nic drastycznie się nie zmienia. Zwłaszcza przyjemność ze spożywania posiłków.

 

Dieta proteinowa jest smaczna. W obiegu jest mnóstwo przepisów, które przekonują, że na diecie proteinowej można udoskonalić gotowanie kreatywne – na pewno nie nudne i jednostajne. Niektórzy podkreślają, że piękno protein polega na tym, że daje niczym nieograniczone możliwości łączenia smaków różnych produktów. W dodatku to posiłki niezbędne, by pozostać zdrowym, szczupłym i pełnym energii.

 

Bogatym źródłem białka jest jajko. To produkt bazowy, który daje wiele możliwości przygotowania śniadania. Zwolennicy diety proteinowej spożywają jajko na wiele sposobów, zaskakując tych, którzy znają tylko nudną i monotonną jajecznicę. Ważne jednak jest, by jajko mądrze połączyć z produktami, które przyniosą korzyść dla naszego zdrowia. Jajko świetnie smakuje z serem, który pomaga przeciwdziałać osteoporozie. Wapń z sera przyswaja się lepiej w połączeniu z witaminą D, którą z kolei zawierają jajka. Ostre chili zabija tłuszcz i poprawia nastrój. Niskotłuszczowy, ale z wysoką zawartością białka – bekon z indyka – utrzymuje człowieka pełnym i usatysfakcjonowanym cały dzień. Jarmuż i pomidory – obaj walczą z rakiem i też świetnie pasują do jajka. Jeden wrap z jajkiem, szpinakiem i awokado to pakunek 22 gram protein, dobrych dla zdrowia serca kwasów tłuszczowych, które pomogą pozbyć się także zbędnego tłuszczu z brzucha. W dodatku z jajkiem na śniadanie mamy szansę zmniejszyć nerwowe napięcie, poprawić koncentrację i pamięć. Po prostu lepiej wystartować w dzień.

 

Eksperci radzą spożywanie pomiędzy 0,5 grama a 1 gramem białka na każde pół kilograma wagi. Jakieś 70- 140 gram na dzień dla ważącej 70 kilo kobiety. Najlepiej 30 z tych gramów spożyć już na śniadanie – przekonuje Donald Laymen profesor emeryt z University of Illinois (to odpowiada dwóm jajkom i twarogowi). Bogaty w proteiny poranny posiłek pomoże uregulować apetyt na cały dzień. Co pozwoli nie podjadać i mądrzeć planować posiłki.

 

Smak, smakiem, ale najważniejszy w diecie proteinowej jest moment, w którym odkładamy widelec. Wtedy rozpoczyna się proces odchudzania, który powinien się zakończyć szczupłą talią. Bogate w proteiny posiłki wymagają od naszego organizmu cięższej pracy przy ich trawieniu, metabolizowaniu i użytkowaniu, co oznacza, że przyswajając je, spalamy więcej kalorii. Co więcej, potrzebują one więcej czasu, by opuścić nasz żołądek, dzięki czemu czujemy się pełni szybciej, a uczucie sytości pozostaje z nami na dłużej. To ma znaczenie, dla tych którzy oglądają się na swoją wagę. Ale czy słusznie?

 

Dieta bogata w białko to klucz do zdrowego odchudzania. Tak twierdzą jej zwolennicy i podpierają się badaniami, takimi jak te, prowadzone w Johns Hopkins University. Postawiono tam naukową tezę, że dieta, w której czwarta część kalorii pochodzi ze spożywania protein, obniża ciśnienie krwi i poziom złego cholesterolu. Inne badania pokazują jak dieta bogata w białko pomaga zapobiegać otyłości, osteoporozie i cukrzycy. Opublikowane w „Nutrition Metabolism” wyniki badań zaowocowały zaskakującymi wnioskami. Kiedy uczestnicy zwiększyli udział protein w dziennej dawce kalorii do 30 procent, dostarczali w ciągu dnia blisko 450 kalorii mniej i tracili koło pięciu kilo w ciągu 12 tygodni. Dla porównania dzienne rekomendowane spożycie protein wynosi od 10 do 15 procent wszystkich przyjmowanych kalorii. By schudnąć, należałoby przyjąć dawkę 2-3 razy większą niż zalecana.

 

Odchudzający efekt diety proteinowej ma jeszcze jeden, szczególnie ważny dla sportowców, aspekt. Stosując się do niej chudniemy, ale nie za sprawą straconych mięśni, a tłuszczu. Organizm wykorzystuje aminokwasy w białkach, by budować mięśnie, stawać się silniejszym i bardziej wzmocnionym, ale także spala kalorie nawet jeśli nie jesteśmy aktywni. Działający na przyspieszonych obrotach metabolizm, będących na diecie proteinowej, spokojnie spali okazjonalnie wrzucone gdzieś między posiłkami ciastko.

 

Dieta proteinowa ma też swoje minusy. Większość z nich jest uboga w  witaminy, minerały, antyoksydanty i błonnik – przekonują jej przeciwnicy. Niektóre wykluczają spożycie węglowodanów, płatków, owoców i warzyw, co może prowadzić w dłuższej perspektywie do poważnych zdrowotnych komplikacji. W dodatku to przechowalnia niezdrowych tłuszczów, które mogą prowadzić do chorób serca, wylewów i raka.

 

American Heart Association nalega, by dorośli, którzy się odchudzają, przyjmowali nie więcej niż 35 procent dziennej dawki kalorii z tłuszczu i mniej niż 7 procent całkowitej liczby kalorii z tłuszczów nasyconych i mniej niż 1 procent z tłuszczów trans. We większości diet proteinowych jest to cel nie do osiągnięcia. Na te dane powołują się przeciwnicy diety proteinowej, odradzając jej stosowanie.

 

W opozycji do tego są wyniki innych badań. Dieta proteinowa stosowana w późnym wieku to sposób na wydłużenie życia. Artykuł opublikowany w dzienniku „Cell Metabolism”, przedstawia efekty badań prowadzonych przez 18 lat. Amerykanie, mający 66 lat i starsi, których dieta była bogata w proteiny, zmniejszają u siebie ryzyko zachorowania na raka o  60% , a o 28 % mniejsze jest u nich zagrożenie śmiercią z jakiekolwiek innego powodu w porównaniu do tych, którzy diety proteinowej nie stosowali. „Proteiny są w połowie dobre i w połowie złe” – przekonuje biogerontolog Valter Longo, odpowiedzialny za badania. W przypadku osób pomiędzy 50 a 65 rokiem życia, dieta w której proteiny stanowią 20% lub więcej dziennego spożycia kalorii, zwiększa ryzyko śmierci w równym stopniu co palenie papierosów. Takie skrajne wyniki przyniosło jedno badanie nad efektami diety proteinowej.

Pozostaje więc pytanie… Dieta proteinowa jest dobra czy zła? Weźmy na kulinarny warsztat befsztyk z polędwicy, który zawiera 38 gram protein, 41 gramów tłuszczu, 540 kalorii. Taka sama ilość, ale już innej potrawy – łososia, zawiera 36 gram protein, tylko 18 gram tłuszczu i  348 kalorii. Dlatego ryby to jeden z lepszych wyborów, jeśli poszukujemy dobrego źródła protein. Zawierają przy tym ważne tłuszcze omega 3, które skutecznie walczą z opinią o szkodliwym wpływie diety proteinowej.

 

Narzędziem w sporze na to, która strona proteinowej diety wygrywa,  staje się także drób. Kurczak bez skóry, białe mięso indyka zawierają niewiele złego tłuszczu i kalorii, a są doskonałym źródłem protein. Tak samo twaróg, jogurt, mleko, bogate w  wapń i witaminę D.  Rośliny strączkowe i fasola są dobrym źródłem protein dla wegetarianina. Tak samo jak pełnoziarnisty chleb, brązowy ryż, tofu i mąka gryczana. To produkty, które mają dobroczynny wpływ na organizm i pozwalają żyć zdrowo.

 

Proteiny pomogą zrzucić zbędne kilogramy i utrzymać poczucie sytości, ale ważne jest by jeść właściwą ich ilość i we właściwych produktach. Wszystko po to, by poznać osobiście tylko tę lepszą twarz diety proteinowej.