Aby schudnąć wystarczy spalić więcej kalorii niż się przyjęło. Matematyczna pestka. Szkoda, że tę prostą regułę tak trudno wcielić w życie, kiedy wokół czai się tyle wysokokalorycznych pokus. Tylko jedna na pięć odchudzających się osób zrzuca 10 procent swojej masy ciała i utrzymuje ją na nowym poziomie. To jak walka z biologią. Gdy jesteśmy na diecie, nasz organizm spala mniej kalorii.

Często rysuje się nieciekawy scenariusz. To jak dramat w trzech aktach. Chudniemy po ogromnych wysiłkach, by potem znów przytyć i zobaczyć na wadze jeszcze większą wartość liczbową niż sprzed diety. Wtedy jak bumerang powraca pytanie: Czy warto się odchudzać? Bezwzględnie tak. Pytanie brzmi nie „czy” tylko „jak”. Z odpowiednimi narzędziami i odpowiednim wsparciem wszystko jest możliwe. I nie warto załamywać rąk po kilku nieudanych próbach. To, że nie udało się schudnąć wcześniej nie oznacza, że odchudzanie już nigdy nie zakończy się sukcesem.

Modne stało się zatrudnianie swojego osobistego trenera, „coacha” i to w każdej dziedzinie życia. Na siłowni taki pokaże jak ćwiczyć, by sobie nie zaszkodzić i będzie nadzorował nasze postępy. W pracy -  jak osiągać lepsze wyniki i dostać premię. Wytyczać nowe szlaki można nie tylko w rzeźbie naszego ciała i zawodowej karierze, ale także w żywieniu. Ażeby złapać nową jakość w odżywianiu, można umówić się z dietetykiem. Ten wypyta o upodobania, codzienne nawyki, o „stresory” i typowe „zajadacze”. Na podstawie osobistego wywiadu, przygotuje indywidualny plan żywieniowego działania. Nastroi  go odpowiednio, tak żeby wszystko grało jak należy. To będzie takie pójście na kompromis. Dotychczasowy jadłospis przejdzie swego rodzaju lifting, tak by całkiem nie wywrócić do góry nogami naszego życia. Takie spotkanie z profesjonalistą wymusi także na odchudzającym się większą mobilizację sił i skupienie na celu. Ten narysowany gdzieś na horyzoncie czeka i ma się dobrze.

Jeżeli zależy nam na tym, żeby schudnąć, warto chodzić na zajęcia indywidualne. Tak jak z indywidualnym tokiem nauczania, takie podejście zawsze procentuje. I pokazują to badania. Osoby odpowiednio wyedukowane, które nie tylko łyknęły dietetycznego bakcyla, ale i doszkalały się na sesjach o żywieniu, trwających przez sześć miesięcy, traciły na wadze – średnio pięć procent wagi swojego ciała.

Obryć się we właściwą wiedzę to jedno,  zmienić niewłaściwe myślenie to drugie. Ta praca jest o wiele cięższa, ale bardzo się opłaca. Tu wkracza do akcji kognitywno-behavioralna terapia. Ta skupia się na tym, by wyrzucić z umysłu myśli typu: Zasłużyłam na ciastko, bo miałam ciężki dzień. To klasyka. Każdy niech sobie podstawi pod ten wzór coś innego. Gros pracy polega na uświadomieniu jak nasza psychika może nas zwodzić i wpływać na naszą dietę – zwłaszcza depresja, niska samoocena czy złość. Emocje mogą być kluczem, który po rozpracowaniu otworzy drzwi do zrzucenia zbędnych kilogramów. I to bez fizycznych ćwiczeń czy ograniczania sobie jedzenia.

Naukowcy radzą też odwiedzić spa, które specjalizuje się w odchudzaniu. Resorty takie obficie obdarują nas lekkim, świeżym jedzeniem, a także niezbędną wiedzą na temat właściwego odżywiania. To program z naciskiem na utratę wagi, więc nie zabraknie tam ćwiczeń fizycznych. To jak strategia wojenna, którą potem wcielasz w życie. Raz i na zawsze. Brzmi strasznie? Bez obaw. Spa nie mogłyby sobie pozwolić na utratę renomy miejsca luksusowego i przyjemnego. Dlatego odchudzanie w ich wydaniu to żaden reżim, to raczej delikatnie pchnięcie we właściwym kierunku.  No ale za jaką cenę?!

Nie tak kosztowna, a skuteczna okazuje się farmakologia. Xenical powstrzymuje organizm przed trawieniem tłuszczu z jedzenia. Belviq aktywuje serotoninę w mózgu, która pomoże jeść mniej i czuć się pełnym nawet po niewielkiej ilości jedzenia. GO! SLIM działa kompleksowo i zawiera komplet najlepszych składników na odchudzanie. Qsymia również przyniesie ze sobą poczucie pełnego zaspokojenia. Najnowsze badania pokazały, że w porównaniu z placebo, ludzie którzy przyjmowali ten lek stracili 9,3 % masy ciała w rok. Tabletki polecane są osobom z dużą nadwagą, cukrzycą typu 2, wysokim ciśnieniem lub wysokim cholesterolem. Farmaceutyki odchudzą i utrzymają w ryzach wagę, zmniejszą obwód talii. Zaobserwowano też zmniejszenie się ryzyka zapadnięcia na niektóre choroby układu krążenia. Tabletki nie wykonają za nas całej pracy, ale z pewnością ją ułatwią.

Zawsze można także uciec się do chirurgii. Zmniejszenie żołądka czy założenie opaski na żołądek to tylko niektóre z dostępnych metod operacyjnego leczenia otyłości.

Gdy już osiągniemy wymarzony cel, warto pamiętać o jednym. Ażeby swoją nową wagę pielęgnować z należnym naszemu ciału czcią i szacunkiem.