Zasady zdrowego opalania się. Jak nie zaszkodzić skórze?

Czas czytania:5 minut, 3 sekund

Przez cały rok czekamy na to, by wystawiać skórę na słońce i cieszyć się piękną, zdrową opalenizną, która będzie kojarzyć nam się z wakacjami jeszcze przez długie tygodnie jesiennej chandry. Jednak nie zawsze zastanawiamy się nad tym, jak opalać się zdrowo – a to błąd, który może nas wiele kosztować. Zobacz, jak odpowiednio opiekować się swoją skórą podczas wakacji i jak nie nabawić się poważnych problemów związanych z nadmierną ekspozycją na promieniowanie słoneczne.

Opalenizna to… reakcja obronna organizmu!

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale opalenizna jest tak naprawdę reakcją obronną naszego organizmu na działanie promieni UV. Już samo to powinno dać nam do myślenia – zbyt mocna opalenizna i zbyt duża ekspozycja na promienie słoneczne mogą być dla naszego ciała zwyczajnie szkodliwe. Skóra wytwarza melaninę, czyli barwnik, który ma pełnić właśnie funkcje ochronne. To melanina odpowiada za brązowy odcień opalenizny. Na naszą skórę mają wpływ zarówno promienie UVA, jak i promienie UVB.

Czym są promienie UVA oraz promienie UVB?

Promienie UVA oraz UVB po dwie grupy promieni ultrafioletowych. To one są odpowiedzialne za opaleniznę, a w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce – za poparzenia oraz wszystkie ich skutki. Największa część promieniowania ultrafioletowego to promieniowanie UVA, które przenika przez warstwę naskórka do skóry właściwej i może wpływać na szybsze starzenie się skóry, a nawet na powstawanie komórek rakowych i w konsekwencji zachorowanie na nowotwór. Za opaleniznę odpowiadają natomiast promienie UVB, które docierają do naskórka. W przeciwieństwie do pierwszego rodzaju promieniowania, promienie UVB są zatrzymywane przez chmury oraz przez szkło. UVB, choć zawdzięczamy mu piękny kolor wakacyjnej opalenizny, także może mieć bezpośredni wpływ na rozwój choroby nowotworowej i poparzenia słoneczne.

Dlaczego ludzie lubią się opalać?

To proste – chcemy ładnie wyglądać. Opalenizna kojarzy się z wakacjami, beztroską i świetnie spędzonym czasem, dlatego osoby opalone przyciągają wzrok i podświadomie wydają się bardziej wypoczęte. Piękna brązowa skóra pozwala zachować na dłużej letnie wspomnienia  i dla wielu osób jest zwyczajnie bardziej atrakcyjna. Choć kiedyś to blada skóra świadczyła o elegancji, a nawet o arystokratycznym pochodzeniu, dziś – w czasach, gdy większości ludzi lato kojarzy się przede wszystkim z wakacjami – jest synonimem wypoczynku i najpiękniejszej pory roku, na którą czekamy przez długie zimowe miesiące, gdy doskwiera nam brak słońca.

Zalety opalania się

Choć promieniowanie ultrafioletowe w nadmiarze jest szkodliwe, opalanie się i kontakt ze słońcem mają również wiele zalet – oczywiście pod warunkiem, że nie zapominamy o regularnym zabezpieczaniu skóry kremami z filtrem o odpowiedniej mocy. Słońce może pomóc w łagodzeniu objawów chorób skóry oraz alergii, dlatego umiarkowany kontakt z promieniowaniem ultrafioletowym zalecany jest osobom z łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry czy zmianami takimi jak trądzik. Poza tym dzięki słońcu lepiej przyswajamy witaminę D3, której tak często nam brakuje, a która odpowiada nie tylko za naszą odporność, lecz także za stan naszych kości oraz mięśni. Ogromną zaletą słońca jest jego świetny wpływ na nastrój i samopoczucie. Wiele osób, gdy brakuje światła słonecznego, czuje się gorzej i ma mniej energii do działania. Latem, gdy pogoda jest ładna, a dni o wiele dłuższe, więcej nam się chce, mamy mnóstwo energii na wszelakie aktywności – szkolne, zawodowe czy związane zainteresowaniami.

Ryzyko związane z nadmierną opalenizną

Jeśli przesadzimy i zbyt długo będziemy eksponować skórę na promieniowanie słoneczne, a także nie zabezpieczymy jej odpowiednimi kremami z filtrem, nie unikniemy negatywnych konsekwencji opalania się. Wiele osób choć raz w życiu doświadczyło nieprzyjemnych objawów poparzenia słonecznego, takich jak zaczerwienienie i pieczenie skóry, obrzęki, a nawet samopoczucie przypominające przeziębienie – ból głowy, mdłości, gorączka, dreszcze. Ze słońcem nie ma żartów, a o poparzenie słoneczne czy udar słoneczny wbrew pozorom jest bardzo łatwo, dlatego z dobrodziejstw lata trzeba korzystać z rozwagą i ostrożnie. Zbyt intensywne opalanie się przyspiesza również procesy starzenia się skóry, ponieważ promieniowanie ultrafioletowe wpływa na produkcję wolnych rodników oraz niszczy włókna elastynynowe. A to przyspiesza utratę jędrności i elastyczności. Wiele osób może doświadczać objawów uczulenia na słońce, czyli nadwrażliwości na promieniowanie ultrafioletowe. Alergia uwidacznia się zmianami skórnymi, takimi jak poparzenia czy wysypka. Najgroźniejszymi konsekwencjami zbyt dużej ekspozycji na promieniowanie słoneczne, oprócz udaru słonecznego, są nowotwory skóry. Najbardziej znany jest czerniak, który owiany jest złą sławą i bywa bardzo groźny, ale to nie jest jedyne zagrożenie związane z nadmiernym opalaniem się. Przed negatywnymi skutkami kontaktu ze słońcem możemy się jednak chronić, a naszą najsilniejszą bronią są kremy z filtrem.

Jak dobrać odpowiedni krem z filtrem?

W sklepach dostępna jest cała gama produktów chroniących skórę przed słońcem. Są one dostępne w postaci olejków, kremów, sprejów czy balsamów, w małych lub dużych opakowaniach, przeznaczone do stosowania na twarzy lub na całym ciele. Produkty różnią się swoją mocą – w ofercie producentów dostępne są produkty o różnym SPF.

SPF, czyli sun protection factor, jest międzynarodowym oznaczeniem stosowanym do określania stopnia ochrony skóry przed promieniowaniem UVB. Poziom ochrony powinniśmy dobrać do fototypu skóry – im jaśniejsza skóra, tym mocniejszej ochrony wymaga. Bardzo bladej karnacji poleca się krem z filtrem SPF50, a nawet mocniejsze, w przypadku średnio brązowej czy śniadej skóry wystarczy SPF15. Oprócz karnacji bardzo ważny jest także wiek. Im jest się starszym, tym mocniejszą ochronę powinno się wybierać.

Prawidłowe stosowanie kremów z filtrem SPF

To bardzo ważne, aby prawidłowo nałożyć chroniący kosmetyk – inaczej nie zadziała on tak, jak powinien, a więc nie będzie gwarantował nam dostatecznej ochrony przed promieniowaniem. Najważniejsze to nie oszczędzać, tylko stosować kosmetyk obficie, także w trudno dostępnych miejscach. Kosmetyk powinniśmy stosować około pół godziny przed wyjściem na słońce, a więc musimy dać mu czas, by zaczął działać stworzą na naszej skórze zbroje przeciwko promieniowaniu. Warto pamiętać, że takie kosmetyki nie chronią nas przez cały dzień, a ich aplikację warto powtarzać co kilka godzin – jeśli kontakt ze słońcem jest bardzo intensywny, nawet co dwie godziny. Konieczne jest też ponowne stosowanie kosmetyku ochronnego po każdym wyjściu z basenu czy morza.

Pieprzyki i blizny – chroń je przed słońcem!

Zmiany skórne, takie jak pieprzyki, przebarwienia oraz blizny, to osobny temat – dość wspomnieć, że wymagają naprawdę solidnej ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym. Jeśli masz na skórze bardzo dużo tego rodzaju zmian, musisz szczególnie uważać na ekspozycję na słońce i stosować kosmetyki z bardzo wysokim SPF, najlepiej pięćdziesiątkę. Te miejsca są szczególnie narażone na powikłania, z których potem mogą rozwinąć się poważniejsze problemy zdrowotne, z nowotworem włącznie.

Happy
Zadowolony
0 %
Sad
Smutny
0 %
Excited
Podekscytowany
0 %
Sleepy
Śpiący
0 %
Angry
Zły
0 %
Surprise
Zaskoczony
0 %
Previous post Napoje roślinne – zdrowe substytuty mleka krowiego?
Next post Mycie auta w środku – czy to szkodliwe?