Kurzajka – choć w większości przypadków jest stosunkowo niegroźną zmianą na skórze – może bardzo uprzykrzyć życie. Jeśli pojawia się w widocznych miejscach, takich jak dłonie, może powodować bardzo silny dyskomfort psychiczny. Tego typu schorzeniom często towarzyszy wstyd, a próby ukrycia brodawki i stres związany z tym, że inni zauważą nasz problem, mogą skutecznie paraliżować i zniechęcać do kontaktu z osobami z zewnątrz. Na szczęście z kurzajką można sobie poradzić w bardzo łatwy sposób – samemu lub z pomocą lekarza – a im szybciej zareagujemy, tym łatwiej będzie ją usunąć.

Dlaczego kurzajka pojawia się na skórze?

Wystąpienie kurzajki uwarunkowane jest zakażeniem wirusem HPV, czyli brodawczaka ludzkiego. Można się nim bardzo łatwo zarazić poprzez kontakt z osobą, która jest nosicielem, lub materiałem biologicznym zawierającym DNA wirusa. Często więc wystarczy korzystanie z tego samego ręcznika co osoba zakażona, by nabawić się tego nieestetycznego problemu. Dlatego jeśli zauważymy u siebie brodawkę wirusową – charakterystyczny objaw zakażenia się brodawczakiem ludzkim w postaci rogowaciejącej, kalafiorowatej grudki o nierównej powierzchni, powstającej w wyniku namnażania się wirusa w komórkach naskórka i nabłonka – powinniśmy unikać zachowań, które mogą sprawić, że zarazimy kogoś innego. Trzeba jednak dodać, że fakt wystąpienia kurzajki u osoby mającej kontakt z wirusem zależy od jej odporności. Jeśli jest obniżona, ryzyko zarażenia się jest dużo większe niż w przypadku prawidłowej odporności organizmu.

Spadek odporności, wzrost ryzyka

Kurzajka, inaczej brodawka wirusowa, jest objawem zakażenia się wirusem brodawczaka ludzkiego HPV. Nasz organizm jest na niego narażony w sytuacji, gdy spada nasz odporność – zupełnie zdrowy organizm radzi sobie doskonale z obroną przed zagrożeniem i zwalczeniem go, dlatego kurzajka, podobnie jak opryszczka, pojawia się u osób o obniżonej odporności. Nawet jeśli nie mamy objawów w postaci charakterystycznej, kalafiorowatej grudki na skórze, możemy być nosicielami wirusa HPV przez kilka miesięcy, a tym samym zarażać inne osoby, zupełnie o tym nie wiedząc. Dlatego najczęściej do zakażeń dochodzi na basenie, siłowni, w szatniach gimnastycznych czy salonach kosmetycznych – wszędzie tam, gdzie człowiek może mieć kontakt z komórkami zawierającymi DNA wirusa. Transmisja brodawczaka ludzkiego może także odbywać się drogą płciową.

Brodawka – nieestetyczny symptom zakażenia

Kurzajka wygląda bardzo charakterystycznie, dlatego nie sposób pomylić jej z niczym innym, szczególnie jeśli pojawi się na dłoni. Przybiera postać narośli o rogowaciejącej i nierównej powierzchni – kalafiorowatej, chropowatej w dotyku, w odcieniu cielistym, szarawym lub brązowawym. Ze względu na to, że korzeń brodawki połączony jest z naczyniami krwionośnymi, jej rozdrapanie lub próba oderwania może spowodować krwawienie i bolesną ranę. A to tylko jedna z konsekwencji mechanicznego „usuwania” brodawki, ponieważ w efekcie rozdrapania narośli może ona rozsiać się po większej powierzchni, w wyniku czego nie dość, że nie pozbędziemy się brodawki, to jeszcze pojawią się dodatkowe. Charakterystyczne dla tej narośli na skórze dłoni czy stóp są malutkie, czarne punkty w obrębie grudki – są to widoczne naczynia krwionośne. Pomaga to w odróżnieniu kurzajki na stopie od odcisku, który może wyglądać podobnie, ale ze względu na brak połączenia z naczyniami krwionośnymi nie charakteryzuje się czarnymi kropkami na powierzchni. Kurzajka oprócz skóry może zaatakować błony śluzowe i narządy płciowe. Na szczęście jej pojawienie się zazwyczaj nie daje objawów bólowych – może za wyjątkiem stóp, gdzie ból spowodowany jest uciskiem na zmianę skórną.

Rodzaje brodawek wirusowych

Kurzajki mogą różnić się ze względu na umiejscowienie, dokuczliwość czy wygląd zmiany na skórze. Warto wiedzieć, w jakim miejscu mogą się pojawić, oraz jak je rozpoznać, by móc skutecznie i szybko zareagować, zanim rozsieją się po większej powierzchni ciała i sprawią nam jeszcze więcej kłopotu. Możemy wyróżnić cztery rodzaje brodawek pojawiających się w wyniku zarażenia się wirusem HPV.

Brodawki zwykłe występują na dłoniach – głównie na palcach w okolicach paznokci i wałów paznokciowych, ale także na spodzie dłoni. Mogą być pojedyncze lub skupione w jednym miejscu, drobne, o szarobrunatnej barwie, kalafiorowatej i chropowatej powierzchni, z widocznymi czarnymi kropkami. Z kolei brodawki stóp występują na piętach, paluchach oraz przedniej części śródstopia. Od odcisków odróżniają je charakterystyczne czarne kropki, czyli widoczne naczynia krwionośne. W porównaniu do brodawek zwykłych występujących na dłoniach są one bardziej spłaszczone, co wynika z nacisku na kurzajkę podczas stania czy chodzenia. Jeśli na skórze grzbietów rąk oraz w obrębie twarzy zauważymy ciemnobrunatne grudki o gładkiej i błyszczącej powierzchni, która może lekko rogowacieć i wystawać ponad poziom skóry, możemy być niemal pewni, że jest to brodawka płaska (młodociana). Często takie znamiona występują gromadnie i zlewają się ze sobą. Najczęściej ustępują samoistnie, ale dopiero po kilku latach – na początek stają się czerwone, a następnie znikają niemal bez śladu. Zdecydowanie najmniej komfortowe są kłykciny kończyste, czyli brodawki narządów płciowych występujące w okolicy warg sromowych, odbytu czy żołędzia. Jeśli tego typu problemu doświadcza kobieta, powinna ona poddać się kontroli ginekologicznej, a także regularnie wykonywać cytologię.

W jaki sposób leczyć kurzajkę? Domowe sposoby

Na szczęście leczenie zazwyczaj nie jest skomplikowane, wymaga jedynie cierpliwości. Brodawkę na dłoni lub stopie można spróbować usunąć domowymi sposobami, a tych jest kilka. Skuteczny może okazać się sok z łodygi glistnika lub mniszka lekarskiego wcierany w miejsca, w których zaobserwowaliśmy zmiany na skórze, a także rozcieńczony olejek herbaciany. Przy regularnym wcieraniu tych „lekarstw” kilka razy dziennie brodawka powinna po pewnym czasie zacząć znikać. Do innych znanych domowych sposobów zalicza się czosnek. Ta metoda polega na rozgnieceniu ząbka czosnku, który następnie przyklejamy plastrem do brodawki. Jest to sposób tak samo skuteczny jak ryzykowny, ponieważ na skórze mogą wystąpić objawy podrażnienia, a nawet… poparzenia! Dlatego pamiętajmy o umiarze oraz cierpliwości w leczeniu kurzajki, która jest często nieszkodliwym, ale bardzo upartym przeciwnikiem.

Po pomoc do apteki

Jeśli nie pomogą roślinne, domowe preparaty, warto udać się do apteki i poprosić farmaceutę o specyfik stosowany na kurzajki. Obecnie mamy spory wybór takich środków, które w bezpieczny i mało inwazyjny sposób sprawiają, że wirus znika (z reguły bez śladu). Są to preparaty stosowane miejscowo, mające działanie keratolityczne, czyli złuszczająco. Produkty te dostępne są w bardzo różnorodnej postaci płynów, maści czy roztworów. Wiele popularnych firm farmaceutycznych oferuje preparaty do domowej krioterapii, czyli wymrażania kurzajki przy pomocy specjalnego aerozolu. Jeśli zastosujemy go zgodnie z instrukcją, wymrażanie będzie procesem bezpiecznym i bezbolesnym, ponieważ aplikacja leku nie jest trudna i nie wymaga specjalistycznej wiedzy. Podobnie jest z preparatami, które w składzie mają kwasy działające żrąco – niszczą one namnażające się w brodawce komórki. Zazwyczaj farmakoterapia przy użyciu specjalistycznych preparatów na kurzajki trwa kilka tygodni. Choć poprawa może być widoczna nawet po tygodniu lub dwóch, to pełne wyleczenie może nastąpić dopiero po sześciu, a nawet ośmiu tygodniach.

A jeśli domowe leczenie nie przyniesie efektu?

Wtedy powinniśmy udać się do lekarza, który w profesjonalny, bezpieczny i skuteczny sposób usunie brodawkę. Na pewno takiej konsultacji wymagają kłykciny kończyste, ponieważ ich umiejscowienie wymaga kontroli specjalisty i doboru odpowiedniej metody. Jeśli brodawki są duże lub wyjątkowo uparte, zdarza się, że zabieg trzeba powtarzać. Specjalista dysponuje czterema sposobami usuwania kurzajki.

Jednym z nich jest krioterapia, ale zupełnie inna niż ta przeprowadza w warunkach domowych i z użyciem preparatu z apteki. Efekt takiego zabiegu jest widoczny bardzo szybko, a kurzajka – która zamienia się w pęcherz lub strupek i staje się czerwona – znika już po kilku dniach. Krioterapia, czyli zabieg przy użyciu ciekłego azotu, wykonywana jest specjalistycznym aplikatorem po wcześniejszym zmiękczeniu skóry kwasem salicylowym. Jest bezbolesna i trwa kilka sekund, w czasie których możemy odczuwać zimno i lekkie szczypanie.

Inną metodą stosowaną przez lekarzy jest elektrokoagulacja, czyli wypalanie kurzajki prądem. Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym i trwa on od kilku do kilkunastu minut. Powstała po zabiegu rana goi się zaledwie kilka dni, jednak warto pamiętać, że po zabiegu na skórze mogą zostać nieestetyczne blizny.

Lekarz może także zadecydować o przeprowadzeniu laseroterapii – również w znieczuleniu miejscowym. To bardzo nowoczesna metoda, która usuwa brodawkę za pomocą światła lasera, a sam zabieg nie boli i również – jak zabiegi opisane wyżej – trwa kilkanaście minut. Mały strupek, który powstaje w wyniku laseroterapii, odpada po kilku dniach, zazwyczaj nie pozostawiając żadnych blizn.

Wyjątkowo ciężkie do usunięcia kurzajki można poddać też leczeniu chirurgicznemu – tak zwanemu łyżeczkowaniu. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym. Lekarz za pomocą skalpela usuwa brodawkę, a następnie zabezpiecza ranę szwem, który wymaga usunięcia po jakimś czasie. Ten rodzaj zabiegu wykonywany jest rzadko, ponieważ może zostawiać blizny i jest stosunkowo skomplikowany w porównaniu do szybkich i mało inwazyjnych metod opisanych powyżej. Jego zaletą jest to, że po wycięciu zmiany można oddać ją do badania histopatologicznego.

Jak unikać kurzajki i czego nie robić?

Przede wszystkim powinniśmy uważać na basenie czy siłowni – podstawą są klapki i własny ręcznik. Musimy dbać o higienę rąk, a także odpowiednie zabezpieczanie ran czy otarć skóry. Aby uniknąć ryzyka zarażenia się wirusem HPV drogą płciową, powinniśmy stosować prezerwatywy, które dają duży procent ochrony przed tym i wieloma innymi wirusami. W utrzymaniu odpowiedniej odporności pomogą nam zdrowa dieta oraz aktywność fizyczna, dzięki czemu zminimalizujemy ryzyko wystąpienia objawów brodawczaka ludzkiego nawet po kontakcie z wirusem.

Bezwzględnie powinniśmy natomiast unikać obgryzania paznokci i skórek, a gdy kurzajka już wystąpi – samodzielnych prób szybkiego usunięcia zmiany. Wygryzanie czy rozdrapywanie zmiany na skórze, wycinanie jej lub wypalanie może skończyć się zakażeniem rany oraz rozprzestrzenieniem się kurzajki na inne obszary ciała niż dłonie czy stopy. Jeśli zafundujemy sobie brodawkę wirusową w okolicach ust czy oczu, będzie nam bardzo trudno wyleczyć tę zmianę.