Stres to z pewnością nic przyjemnego, ale, niestety, towarzyszy nam od najmłodszych lat życia. Jest on pewnym zaburzeniem homeostazy psychicznej, zburzeniem równowagi naszej psychiki, ale nie istnieje tylko po to, by uprzykrzać nam życie. Napięcie psychiczne związane ze stresem to jeden z naszych talentów adaptacyjnych, w określonych sytuacjach organizm „spina się”, by poradzić sobie z potencjalnym zagrożeniem. Stres ma więc charakter atawistyczny.

W obecnych czasach stres towarzyszy nam niemal na każdym kroku. Codzienny pęd, wymagania środowiska, w jakim się znajdujemy (w tym między innymi miejsca pracy), presja grupy społecznej czy sytuacje losowe wywołują u nas krótkotrwały lub długotrwały stres. Nie jest tajemnicą, że pandemia koronawirusa miała niebagatelny wpływ na natężenie stresu. Warto więc wiedzieć, jak skutecznie możemy zredukować jego poziom dosyć prostymi, choć nie zawsze oczywistymi metodami.

Jak walczyć ze stresem? Skuteczne metody odreagowania

Podstawą odreagowania i zwalczenia towarzyszącego nam stresu jest uspokojenie myśli, które w sposób naturalny zaczynają „pędzić” w sytuacji potencjalnego zagrożenia, nie ważne, czy istniejącego, czy wytworzonego przez nas samych. Często mówi się, że „uspokój się”, nie jest żadną radą, czy jednak na pewno?

Uspokojenie się, czyli wyciszenie, rzeczywiście redukuje poziom stresu. Doskonałym sposobem na odreagowanie jest danie sobie czasu dla siebie. Dobrym sposobem na uspokojenie się są spacery, zwłaszcza w miejscach spokojnych, choć nie odludnych. Doskonałym miejscem są parki, gdzie bliskość natury i świeże powietrze dodatkowo ukoją nasze nerwy. Nie zawsze warto zabierać na taki spacer choćby najbliższego przyjaciela. Spróbujmy przejść się sami i skupić na otaczającym nas świecie, zamiast na tym, co kołacze nam się w głowie. Rytmiczny, głęboki oddech pomoże nam w odreagowaniu.

Jeśli jesteśmy typem domatora, w redukcji stresu mogą pomóc z pozoru błahe czynności, które mają za zadanie dać naszemu umysłowi poczucie zakotwiczenia i stabilizacji. Ciepła kąpiel przy ulubionej muzyce (wybierajmy relaksującą zamiast pobudzającej), lektura dobrej książki w ciszy czy nawet drzemka mogą sprawić, że nasz umysł poczuje się mniej „zagrożony”. Jeśli mamy wyrozumiałych sąsiadów, często pozytywnie ocenianą metodą jest śpiew. Nie musimy mieć wyjątkowego talentu, muzyka i zaangażowanie w wokalizy skupia umysł głównie na tych aspektach, wycofując stresujące myśli.

Osoby aktywne, dla których przebywanie w ciszy jest tylko katalizatorem stresu, powinny wybrać się na siłownię lub pobiegać (patrz spacer po parku). Ćwiczenia fizyczne zwiększają poziom endorfin odpowiedzialnych za nasze poczucie zadowolenia, a utrzymywanie dopaminy na odpowiednim poziomie, w czym pomaga aktywność fizyczna, pozwala na poprawę nastroju na dłuższy czas, bowiem uwalnia się stopniowo.

Stres może być niebezpieczny. Nie bój się prosić o pomoc

Wspominaliśmy o samotnych spacerach czy poświęceniu czasu sobie. Rzecz jasna warto pamiętać o tym, że najbliżsi przyjaciele są dla nas oparciem i jeśli nie radzimy sobie sami, warto skontaktować się z przyjaciółmi. Pamiętajmy, że nie ma jednej skutecznej strategii walki ze stresem, dlatego czasem warto łączyć kilka metod, poszukując najodpowiedniejszej dla naszego charakteru. Nie bagatelizujmy także długotrwałego stresu, który może być dla naszego organizmu niezwykle niebezpieczny. Gdy nie pomagają różnorodne metody, nie wstydźmy się poprosić o pomoc lekarza.