Dramatycznie rośnie liczba osób diagnozujących u siebie nietolerancję i alergię na jedzenie. Nawet 20 procent populacji podejrzewa, że ten problem dotyczy właśnie ich.

Biegunka i zaparcia. To tylko niektóre lżejsze objawy nietolerancji na laktozę. Z pewnością nie zagrażają one bezpośrednio naszemu życiu, ale znacznie obniżają jego jakość. Nasze samopoczucie mocno winduje w dół. Wszystko przez pokarm, który niezbyt trafnie wybieramy. Przynajmniej według naszego organizmu. Ten się w końcu buntuje, obdarzając nas w odwecie nieciekawymi psychosomatycznymi objawami. Z braku dostatecznej wiedzy lub już z przyzwyczajenia zgadzamy się na te nieprzyjemności w naszym życiu. A po cichu cierpimy, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że z tej sytuacji zawsze jest wyjście.

Ci co nie tolerują laktozy nie powinni się zbytnio martwić. Zawsze można po prostu unikać spożywania mleka. Większy kłopot mają ci, którzy nie tolerują glutenu. Unikanie tego białka jest prawdziwym wyzwaniem. Jest on obecny w setkach tysięcy przetworzonych produktów, od zup po mięso. Czy tego chcemy czy nie, skala jego wykorzystywania jest coraz większa. Naładowany różnymi dodatkami bochenek chleba zawiera dużo więcej czystego glutenu. Zwłaszcza ten z supermarketów. A jak tu obejść się bez chleba?

Problem leży też w nas samych. Zmieniają się nasze przyzwyczajenia, nawyki żywieniowe. Czas rozpisał nam nową dietę, która opiera się głównie na produktach na bazie pszenicy – chlebie i makaronie. Takie nastawienie sprzyja szerzeniu się alergii.

Naukowcy przekonują, że winne są także produkty typu fast food. A właściwie ich regularne spożywanie jest największym problemem. Jedząc zapiekankę czy frytki trzy razy w tygodniu fundujemy sobie obok dobrego smaku także zwiększone ryzyko zachorowania na astmę i egzemę. Na to narażone są głównie dzieci. Uboga dieta może być odpowiedzialna za rosnący poziom chorób związanych z alergią. Egzema i swędzące, łzawiące oczy to tylko niektóre z problemów z jakimi może przyjść nam się zmierzyć. Produkty typu fast food zawierają często wysoki poziom nasyconych kwasów tłuszczowych, które atakują odporność. Tak twierdzą badacze. I za przykład cytują liczby.  Nastolatki, które brały udział w jednym z badań i  jadły trzy lub więcej razy w tygodniu produkty typu fast food, zwiększały u siebie ryzyko zachorowania na ciężką astmę o 39%. U dzieci w wieku przedszkolnym, wraz z częstym odwiedzaniem  przybytków szybkiego i taniego jedzenia, ryzyko rosło o 27%. A jak pokazują różne badania, konsumpcja fast food stale rośnie, a z nią ryzyko alergii.

Co gdy już zachorujemy na astmę? Na ogół nie musimy przestrzegać specjalnej diety. Jednak w niektórych przypadkach pewne produkty, takie jak mleko, jaja, ryby, owoce morza, produkty drożdżowe, orzechy i niektóre barwniki i konserwanty, mogą prowadzić do pogłębienia się objawów.

Dla tych, co mają alergię na gluten, jedynym wyjściem jest spożywanie produktów wolnych od tego białka. Jednak po dietę bezglutenową sięgają też coraz częściej osoby, które chcą schudnąć, wyglądać świeżo i czuć się dobrze. Z takich rozwiązań korzystają sportowcy, którzy dzięki temu maksymalnie zwiększyli swoją wydajność. Przykładem może być jeden z najlepszych tenisistów świata Serb Novak Djokovic. Wcześniej nie mógł podołać kilkugodzinnemu odbijaniu na korcie. Po zastosowaniu diety bezglutenowej to był całkiem inny sportowiec. Problemy ze zmęczeniem minęły. Bez problemu mógł biegać po korcie dobrych kilka godzin, grając przy tym z niebywałą skutecznością i często z intensywnością cechującą roboty. Maszyna do przebijania piłek na drugą stronę kortu i do wygrywania narodziła się, o czym trąbiły rozmaite media, wraz z przejściem na dietę bezglutenową, na której jest także inny tenisista Andy Murray. Spożywanie produktów wolnych od glutenu to już nowy styl życia, chętnie naśladowany przez tych, którzy podążają śladem zdrowego i przyjaznego dla organizmu odżywiania. W sklepach jest coraz więcej produktów z przekreślonym kłosem. Jak grzyby po deszczu powstają też restauracje, w której serwują potrawy wolne od glutenu.

Coraz to nowe badania odkrywają, że niewłaściwa dieta może przyczyniać się do rozwoju alergii. Zdrowe odżywianie może mieć na nie dobroczynny wpływ. Chorzy powinni mieć zbilansowaną dietę składającą się z pięciu porcji owoców lub warzyw dziennie, ryb częściej niż dwa razy w tygodniu i nasion roślin strączkowych więcej niż raz w tygodniu. Nie zaszkodzi też gdy po taki sposób odżywiania sięgną zdrowi. Tak na wszelki wypadek, żeby uciec do przodu zanim problem z alergią i nietolerancją dopadnie ich pierwszy.