Dna moczanowa to wywołana przez zaburzenia przemiany materii choroba atakująca stawy. Wszystkie bolesne objawy są efektem podniesionego poziomu kwasu moczowego we krwi. Nadmiar tego kwasu odkłada się w naszym organizmie, a to niestety ma bardzo negatywny wpływ na nasze samopoczucie i stan zdrowia. Warto więc wiedzieć, kto jest najbardziej narażony na dnę moczanową, jak ją rozpoznać i jak sobie z nią radzić.

Jedna choroba, wiele nazw

Schorzenie, które prowadzi do napadów ostrego zapalenia stawów, określane jest aż czterema stosowanymi zamiennie nazwami: dna moczanowa, skaza moczanowa, podagra oraz artretyzm. Choroba atakuje różne stawy, choć najczęściej objawy są widoczne i odczuwalne w stawie śródstopno-paliczkowym. Kryształki moczanów odkładają się w stawach i tkance wokół nich, raniąc je i wywołując zapalenie. Ale to nie wszystko – może prowadzić do innych problemów, takich jak powstawanie kamieni nerwowych. Odkładanie się nadmiaru kwasu moczowego prowadzi nie tylko do bolesnych zapaleń, lecz także do obrzęków czy zaczerwienienia. Nieleczona podagra może utrudniać życie, dlatego w przypadku zachorowania powinniśmy wiedzieć, jak unikać kolejnych nawrotów i jak zmienić swój tryb życia, by zmniejszyć dokuczliwość choroby.

Geny, problemy zdrowotne i inne czynniki. Kto jest najbardziej narażony na zachorowanie?

Niestety, współczesna medycyna nie znalazła jeszcze przyczyny problemu, dlatego nie został wypracowany żaden skuteczny lek na to schorzenie. Możemy wyróżnić dwie odmiany dny moczanowej: pierwotną i wtórną. Pierwsza z nich jest zaburzeniem dziedziczonym, choć nie wiadomo, skąd się bierze. Przyczyny nadprodukcji kwasu moczowego nie są znane. Wiadomo jednak, że organizm nie jest w stanie poradzić sobie z wydaleniem nadmiaru tej substancji. Dużo łatwiej jest określić przyczyny wystąpienia wtórnej dny moczanowej – jej pojawienie się jest ściśle związane z przebytymi wcześniej chorobami, takimi jak białaczka, czy przesadną głodówką i nierozsądnym odchudzaniem. Podagra lubi towarzystwo alkoholu, cukrzycy typu II, dodatkowych kilogramów czy nadciśnienia tętniczego.

Kobiety czy mężczyźni – kto choruje częściej?

Statystycznie dużo bardziej narażeni na chorobę są mężczyźni, których artretyzm atakuje o wiele częściej, dając też silniejsze objawy, szczególnie u młodych osób. Trzeba jednak przyznać, że u  ludzi przed trzydziestką pojawia się stosunkowo rzadko; najczęściej można się jej spodziewać między czterdziestką a pięćdziesiątką. Kobiety mają naturalną barierę chroniącą przed tym schorzeniem: żeńskie hormony płciowe. Dzięki nim ryzyko odkładania się kwasu moczowego w stawach jest dużo mniejsze, wzrasta jednak w okolicach sześćdziesiątego piątego roku życia, kiedy w wyniku menopauzy aktywność hormonów słabnie, a naturalna ochrona znika.

Charakterystyka objawów choroby, czyli jak rozpoznać artretyzm

Problem nie pojawia się nagle, z dnia na dzień, ale rozwija się latami, dlatego może narobić w naszym organizmie wiele szkód. Kwas moczowy – w wyniku mniejszej wydajności pracy nerek – stopniowo odkłada się w stawach, a jego podwyższonego stężenia często nie zauważamy. Dlaczego? Ponieważ jeśli nie czujemy się chorzy, nie badamy się pod tym kątem. Choroba objawia się przede wszystkim w postaci zapalenia stawów, które atakuje gwałtownie i boleśnie. Najczęściej zapalenie powstaje u podstawy dużego palca u nogi, stąd nazwa „podagra”. Może jednak objąć także kolana, nadgarstki, stawy łokciowe czy barkowe.

Przez wiele lat podagra może mieć postać bezobjawowej hiperurykemi, czyli sytuacji, gdy w organizmie stężenie kwasu moczowego przekracza normę, jednak nie powoduje to żadnych problemów zdrowotnych i dolegliwości bólowych. Na tym etapie kluczowy jest nasz styl życia – aktywność fizyczna, prawidłowe odżywianie się, odpowiedni wypoczynek. Nie u każdego ta postać choroby musi rozwinąć się w dnę moczanowa, a faza hiperurykemi nie wymaga żadnego leczenia farmakologicznego. Jeśli jednak artretyzm zaatakuje, pomiędzy ostrym zapaleniami stawów możemy cieszyć się okresami międzynapadowymi. Pamiętajmy jednak, że problem może przybrać też postać dny przewlekłej, zaawansowanej, która jest dużo bardziej niebezpieczna dla zdrowia i powoduje dużo większe problemy w codziennym życiu. Podczas napadów nie podaje się środków, które obniżają poziom kwasu moczowego we krwi, ponieważ paradoksalnie te leki mogą zaostrzyć objawy i pogorszyć stan chorego. Taką terapię stosuje się dopiero w okresie międzynapadowym – w celu zapobiegania kolejnym nawrotom i poprawy stanu naszego zdrowia. Dna moczanowa w postaci przewlekłej wymaga natomiast mocniejszych działań, a więc przyjmowania leków blokujących produkcję kwasu moczowego przez nasz organizm. Kluczowe jest powstrzymanie rozwoju artretyzmu oraz leczenie wszelkich powikłań. Postać przewlekła najczęściej pojawia się u osób, u których pierwszy atak wystąpił w młodym wieku, gdy choroba długo nie była leczona lub jeśli skaza atakuje stawy kończyn górnych.

Napad możemy rozpoznać po nagłym i silnym bólu, opuchliźnie i obrzęku. Skóra dookoła staje się napięta, zaczerwieniona i błyszcząca, czasem może nawet sinieć. Pojawia się również nadwrażliwość na dotyk. Objawy zapalenia stawów nasilają się najczęściej w nocy i przez kilka godzin nie odpuszczają. Wynika to  z temperatury naszego ciała, która o tej porze jest obniżona. Nawrót może zostać wywołany przez aktywność fizyczną, uraz, spożycie posiłku z purynami czy alkoholu. Jeśli nie zareagujemy, choroba będzie się rozwijać, powodując nie tylko trudności w poruszaniu się i pogorszenie naszej sprawności, lecz także inne problemy zdrowotne – między innymi uszkodzenie nerek.

Gdy artretyzm zostanie rozpoznany, musimy podjąć leczenie oraz zmienić styl życia, by nie doprowadzić do odkładania się moczanów nie tylko w stawach, ale też w innych miejscach, takich jak pięty czy uszy, w których tworzy guzki dnawe.

Leczenie zapobiegawcze. Jak unikać ataków i nauczyć się żyć z artretyzmem

Niestety – skaza moczanowa jest chorobą nieuleczalną, dlatego po jej wykryciu nie będziemy mogli pozbyć się problemu na zawsze. Są jednak sposoby, które pomogą w unikaniu ponownych zapaleń i sprawią, że schorzenie nie będzie dokuczliwe w codziennym życiu. Farmakoterapia w przypadku zdiagnozowania dny moczanowej polega na przyjmowaniu specjalnych leków, mających działanie obniżające stężenie kwasu moczowego w naszej krwi, a tym samym niwelujące jej szkodliwy wpływ na nasz organizm. W przypadku mocnych ataków stosuje się także leki przeciwzapalne, kortykosteroidy lub kolchicynę. Leczenie dny moczanowej często polega na niwelowaniu innych szkód poczynionych przez nią w naszym organizmie, takich jak kamica nerkowa, kamica moczowa czy problemy z pracą nerek. Jednak dobrze dobrana terapia to tylko połowa sukcesu.

Druga połowa nie zależy od lekarza, ale od nas samych. Zdiagnozowanie dny moczanowej powinno wiązać się ze zmianą trybu życia, która pozwoli nam na zminimalizowanie ryzyka kolejnych ataków zapaleń. Przede wszystkim istotna będzie właściwa i dobrze zbilansowana dieta uboga w puryny. Jeśli chcemy unikać spożywania puryn, musimy wyeliminować z naszego jadłospisu (lub przynajmniej zminimalizować ich obecność) tłuste mięso, głównie wieprzowinę, oraz owoce morza, drożdże, szpinak, grzyby i warzywa strączkowe. Szkodliwe będą dla nas potrawy tłuste, ciężkie, mocno przyprawione. Jeśli już spożywamy puryny, powinniśmy zrezygnować z picia alkoholu do takiego posiłku. W diecie postawmy przede wszystkim na wszelkie rośliny – owoce i warzywa – a także warzywne buliony w miejsce tych gotowanych na mięsie oraz nabiał i produkty zbożowe. Wskazanym sposobem obróbki termicznej żywności będzie gotowanie i duszenie. Podczas ostrych napadów choroby najlepsze będzie natomiast jedzenie kleików.

Nie powinniśmy stosować żadnych radykalnych diet i głodówek – podstawą jest właściwie dobrana dieta, która pozwala na uzupełnienie wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Ostatni posiłek powinniśmy spożywać trzy, a nawet cztery godziny przed snem, tak by nie kłaść się spać z pełnym żołądkiem. Starajmy się jeść regularnie, zachowując w miarę równe odstępy czasu między poszczególnymi posiłkami, tak by jeść ich cztery lub pięć w ciągu dnia. Gwarancją dobrego zdrowia i zahamowania ataków artretyzmu będzie też picie dużej ilości wody, najlepiej dwóch litrów dziennie, jak również regularna aktywność fizyczna, która pomoże w zachowaniu jak najlepszej kondycji.