Opryszczka to bardzo trudny przeciwnik – jeśli raz się pojawi, będzie wracać w okresach obniżonej odporności naszego organizmu. Choć nie jest szkodliwa i nie powoduje poważniejszych kłopotów zdrowotnych, to jednak przysparza nam wielu problemów natury estetycznej i bólowej. Dlatego warto wiedzieć, jak uniknąć zarażenia się wirusem opryszczki, a jeśli już się z nim zmagamy – jak reagować na objawy i przyspieszyć proces gojenia, a także jak zapobiegać nawrotom.

Wirus HSV – źródło wszystkich problemów

Opryszczka, nazywana inaczej „zimnem”, to objaw zakażenia się wirusem HSV (Herpex Simplex Virus), którego nie da się wyleczyć. Jeśli się nim zarazimy, ten niechciany gość zostanie w naszym organizmie do końca życia. Wynika to z tego, że organizm nie jest w stanie go zwalczyć, mimo że wytwarza skierowane przeciwko niemu przeciwciała. Wirus HSV to bardzo podstępny przeciwnik, który zadomawia się w komórkach nerwowych, ukrywając się przez układem odpornościowym. Jeśli jest uśpiony, nie atakuje, a więc nasz organizm nie wytwarza przeciwciał, które mogłyby raz na zawsze go unieszkodliwić. Wytwarza je dopiero w momencie, gdy opryszczka zaczyna się uaktywniać, wytwarzając białka, na które nasz układ odpornościowy reaguje. Wirusem możemy zarazić się już w życiu płodowym, a później poprzez kontakt z nosicielem i jego rzeczami. Jeśli u kogoś pojawi się więc objaw zakażenia, unikajmy pocałunków, picia z jednej butelki, dotykania rany czy pożyczania sobie szminek.

Jak rozpoznać, że zbliża się nawrót opryszczki?

Zaczyna się dość niewinnie – skóra w okolicy wargi lub nosa staje się lekko zaczerwieniona i zaczyna swędzieć, piec, mrowić. Ten delikatny dyskomfort powinien nas zaalarmować, co pozwoli na szybką reakcję i rozpoczęcie walki już na wczesnym etapie rozwoju objawów. Po kilku dniach w miejscu zaczerwienienia pojawiają się pęcherzyki – swędzące i bolesne, a także nieestetycznie. Na tym etapie zarażamy najbardziej, ponieważ wtedy wirus znajduje się nie tylko w płynie w pęcherzykach, lecz także w naszej ślinie. Pęcherzyki są zwiastunem najtrudniejszego i bardzo niekomfortowego etapu, czyli fazy sączenia się płynu, w wyniku czego powstają rany w postaci nadżerek. Są bardzo bolesne i dość trudno się goją. Rany zmieniają się w strupki, które po jakimś czasie odpadają, co prowadzi do ostatniego etapu – zupełnego zagojenia się rany po opryszczce. Wszystkie etapy, od pierwszego dyskomfortu aż po całkowite wygojenie się rany, mogą trwać łącznie nawet dziesięć, czternaście dni – a czasem dłużej.

Kiedy opryszczka się uaktywnia?

Na co dzień wirus nie daje o sobie znać, dlatego bardzo łatwo jest zapomnieć o jego istnieniu. Niestety, często wystarczy jeden czynnik aktywizujący, by opryszczka pojawiła się nagle i niespodziewanie. Warto wiedzieć, w jakich sytuacjach jesteśmy bardziej narażeni na wystąpienie tego problemu.

Ryzyko pojawienia się „zimna” gwałtownie wzrasta, gdy spada nasza odporność – a więc gdy nasz organizm jest osłabiony, cierpimy na infekcje i różne inne choroby, gdy mamy gorączkę. Wystarczy lekkie przeziębienie, by obudzić wirusa, a przecież już sama infekcja jest nieprzyjemna, dlatego dodatkowy problem w postaci bolesnych pęcherzyków i strupków nie jest nam do niczego potrzebny. Powinniśmy więc szybko reagować na pierwsze objawy, by zminimalizować dyskomfort związany z „zimnem”. Niestety, często nie trzeba nawet przeziębienia, by niespodziewanie pojawiło się charakterystyczne mrowienie zapowiadające problemy, ponieważ czynnikami uruchamiającymi mogą być też zmęczenie, niewyspanie czy długotrwały stres, które osłabiają odporność organizmu i nasze samopoczucie. W przypadku kobiet nie bez znaczenia jest cykl menstruacyjny, ponieważ w czasie miesiączki również mogą wystąpić objawy. Jeśli przyjmujemy leki immunosupresyjne, musimy liczyć się z większym ryzykiem nawrotów. Często szkodzimy sobie sami, paląc papierosy i źle się odżywiając. Zła dieta – uboga w witaminy, przede wszystkim te z grupy B – to przepis na często nawracające i dokuczliwe opryszczki.

Czy można wyleczyć „zimno” domowymi sposobami?

Domowe sposoby na opryszczkę mogą okazać się niezwykle skuteczne, a przede wszystkim niedrogie i często niewymagające wizyt w aptece. Do leczenia może przydać się to, co zazwyczaj mamy pod ręką, w kuchennej szafce lub lodówce. W pierwszej kolejności powinniśmy sięgnąć po herbatę lub zioła – melisę, rumianek czy szałwię. Okłady przygotowane z zaparzonej herbaty lub ziół, stosowane kilka razy dziennie, są bardzo skuteczne ze względu na właściwości wirusobójcze oraz łagodzące objawy. Do tego celu można użyć nawet saszetki po zaparzonej herbacie, oczywiście ostudzonej, by nie poparzyć wrażliwej i podrażnionej skóry. Zioła można stosować także w postaci olejków, którymi smaruje się miejsce ze zmianą chorobową. Możemy również sięgnąć po olejek z drzewa herbacianego, który zadziała równie skutecznie na objawy wirusa, lub olejek cynamonowy (należy jednak pamiętać o rozcieńczaniu go, ponieważ olejek cynamonowy położony bezpośrednio na skórę może ją mocno podrażnić). W łagodzeniu objawów sprawdzą się także zwykły sproszkowany cynamon oraz bogate w antyoksydanty goździki, działające przeciwwirusowo – można je rozgnieść i przykładać do rany.

Cynamon możemy dodać do bardzo skutecznej pasty przygotowanej z miodu, który ma właściwości bakterio- i wirusobójcze, cebuli i czosnku. Sam czosnek, choć bardzo skuteczny, może poparzyć skórę, dlatego warto stosować go w towarzystwie, dodając otarty ząbek do cebuli i miodu. Aby jeszcze bardziej „podkręcić” nasze lekarstwo, możemy dodać do niego bogatą w kwasy omega-3 oliwę z oliwek, a także olej z czarnuszki. Tak przygotowana pasta, nakładana na opryszczkę regularnie kilka razy dziennie, powinna przynieść pożądane efekty, a więc złagodzić dyskomfort, ból i pieczenie oraz przyspieszyć proces gojenia się rany.

Jeśli nie mamy wszystkich składników lub nie chce nam się przygotowywać pasty z miodu, czosnku i pozostałych składników, możemy także sięgnąć po sodę oczyszczoną. Papka przygotowana z sody i przegotowanej, wystudzonej wody powinna zadziałać przeciwwirusowo i przyspieszyć gojenie się rany. Na „zimno” skuteczny będzie plasterek cytryny, dzięki dużej zawartości przeciwwirusowej witaminy C, jak również ocet – bogaty w podobnie działające kwasy. Na ocet musimy jednak uważać, ponieważ może wysuszać skórę. Ryzyka wysuszenia nie będzie, jeśli zdecydujemy się na leczenie opryszczki miąższem z aloesu, który ma mocno nawilżające działanie. Jeśli hodujemy aloes w doniczce, wystarczy oderwać kawałek rośliny i przykładać kleisty miąższ do pęcherzyków czy rany.

Gdy domowe sposoby nie pomagają

Jeśli chcemy od razu zadziałać mocniej lub wiemy, że domowe sposoby nie sprawdzają się, powinniśmy udać się do apteki. Leczenie farmakologiczne polega na miejscowym podawaniu leków przeciwwirusowych w postaci maści, żelu czy plastra. Wiele z nich można stosować nawet w ciąży oraz u dzieci. Warto sięgnąć po nieco łagodniejszy, ale bardzo skuteczny produkt, czyli pastę cynkową, która wysusza opryszczkę i wspomaga jej gojenie. Powinniśmy reagować już na samym początku, gdy odczuwamy mrowienie i wiemy już, że zbliża się to, co nieuniknione. Dzięki temu możemy ograniczyć działanie wirusa jeszcze zanim na ustach czy nosie pojawią się bolesne i nieestetyczne pęcherzyki. Jeśli nawroty są bardzo dokuczliwe i mają ciężkie objawy, powinniśmy udać się do lekarza, który zapisze nam skuteczne leki stosowane doustnie. Stężenie substancji aktywnych jest w nich dużo wyższe niż w lekach stosowanych miejscowo, dlatego powinny zadziałać mocniej, szybciej i bardziej skutecznie. Jeśli obserwujemy częste nawroty, stosowanie leczenia supresyjnego przez zalecony przez lekarza okres kilku miesięcy może pomóc w ograniczeniu pojawiania się opryszczki.

Skuteczne zapobieganie opryszczce…

…czyli co robić, gdy wreszcie zniknie? Przede wszystkim musimy dbać o naszą odporność, unikać infekcji, stresu i przewlekłego zmęczenia. Dbajmy również o odpowiednią ilość i jakość snu, ponieważ niewysypianie się to prosta droga do wielu problemów zdrowotnych, w tym także do nawrotów. Wzbogaćmy naszą dietę o owoce i warzywa, zdrowe i pełnoziarniste produkty, kwasy i tłuszcze, a szczególną uwagę zwróćmy na pożywienie bogate w witaminy z grupy B: nabiał, jajka, orzechy i pestki, drób, fasolę czy ryby. Spożywajmy regularnie probiotyki, które wzmocnią naszą odporność, a które znajdziemy w kefirze, jogurtach, zsiadłym mleku czy kiszonkach. Unikajmy gwałtownych zmian temperatury, a przede wszystkim nie marznijmy, by nie przeziębić się i nie osłabić odporności, a tym samym nie uaktywnić wirusa. Dbajmy także o odpowiednie nawilżenie skóry. Ograniczmy palenie tytoniu, który również wpływa negatywnie na naszą walkę z nawrotami opryszczki.