Łuszczyca – nie zdajemy sobie sprawy, jak poważne i problematyczne jest to schorzenie, dopóki się z nim nie zetkniemy, nie poczujemy na własnej skórze lub skórze kogoś bliskiego. Ten przewlekły problem dermatologiczny jest chorobą zapalną o charakterze nawrotowym, a współczesna medycyna nie znalazła jeszcze skutecznego lekarstwa, które wyeliminowałoby dolegliwości raz na zawsze. Nie oznacza to jednak, że nie możemy zwalczyć objawów. Możemy, a nawet powinniśmy, wprowadzić pewne zmiany w naszym trybie życia, diecie czy codziennej pielęgnacji. Jak więc walczyć z łuszczycą skóry głowy i jak zapobiegać jej nawrotom po remisji? Sprawdźcie!

Łuszczyca skóry głowy – czym tak naprawdę jest? Krótka charakterystyka

To jedna z najpowszechniejszych dermatoz występujących na świecie, a przewlekły i nawrotowy charakter oraz brak możliwości skutecznego leczenia przyczyny choroby bardzo utrudnia walkę z nią. Jest schorzeniem ogólnoustrojowym i można wyróżnić kilka jej rodzajów, jednak najczęściej (i w pierwszej kolejności) daje objawy skórne. Na szczęście, mimo swojego trudnego charakteru, nie jest chorobą zakaźną, dlatego nie można zarazić się nią przez kontakt z chorą skórą, na przykład u fryzjera. Jest to jeden z mitów, z którymi należy walczyć, ponieważ takie krzywdzące stereotypy mogą prowadzić do nieuzasadnionego lęku przez osobą chorą i izolacji społecznej.

Jak objawia się choroba, czyli kilka słów o tym, jak rozpoznać łuszczycę

Najprościej mówiąc: łuszczącą się skórą. Wynika to z faktu, że u chorego występują zaburzenia procesu złuszczania się skóry. O ile u zdrowych osób cały cykl – od złuszczania się przez usuwanie martwego naskórka aż po powstanie nowych komórek – trwa około dwudziestu ośmiu dni, o tyle u osób z łuszczycą wszystko to trwa… około czterech dni. Ze względu na to stare komórki nie zdążą się zupełnie złuszczyć, nim pojawią się nowe, stąd specyficzna łuska na skórze osoby chorej. Wykwitom zapalnym, przypominającym srebrną i suchą skorupę złożoną z łusek, często towarzyszą świąd, pieczenie, a nawet dolegliwości bólowe. Na ciele powstają złuszczające się grudki, tarczki, które ukrywają krwawiące po rozdrapaniu ogniska zapalne. Objawy początkowo pojawiają się na owłosionej skórze głowy, ale stopniowo mogą przenosić się dalej – na czoło, szczególnie jego górną część, oraz potylicę, tworząc tak zwaną koronę łuszczycową. Łuszczyca może rozlać się także na inne części ciała, najczęściej na kark i okolice uszu, a także dłonie, łokcie i kolana. Objawom dermatologicznym mogą towarzyszyć inne problemy, takie jak choćby wypadanie włosów spowodowane ich osłabieniem. Choroba najczęściej rozpoczyna się w wieku trzydziestu, maksymalnie czterdziestu lat, choć niewykluczone jest jej wystąpienie w młodszym wieku.

Problem ma wiele źródeł. Wśród nich między innymi geny i czynniki środowiskowe

Jednym z czynników ryzyka jest obciążenie genetyczne. Osoby, w których rodzinie wystąpiły przypadki łuszczycy skóry głowy, z większym prawdopodobieństwem sami doświadczą jej objawów, szczególnie jeśli cierpi na nią ktoś blisko spokrewniony – na przykład rodzic. Innym źródłem mogą być także problemy z układem odpornościowym, dlatego wszelkie infekcje i przeziębienia są zapalnikiem dla nawrotów. Podobnie jest z chorobami przewlekłymi, takimi jak cukrzyca, zakaźnymi, jak ospa lub odra, czy autoimmunologicznymi, między innymi HIV/AIDS. Wśród innych bezpośrednich przyczyn można wymienić niektóre leki (na przykład sterydy czy niektóre antybiotyki), zmiany hormonalne (które zazwyczaj mają odzwierciedlenie w kondycji naszej skóry) i wiele czynników fizycznych. Jakich? Nie sposób wymienić wszystkich. Negatywnie na łuszczycę wpływają: zła dieta, alkohol, papierosy, wysoki poziom stresu, uszkodzenia mechaniczne skóry, otyłość, kosmetyki ze złym składem czy ubrania ze sztucznych materiałów. A to tylko przykłady bodźców mogących zaostrzać objawy łuszczycy czy powodować nawroty objawów chorobowych.

Skuteczne leczenie objawów – bez dermatologa ani rusz

Trzeba to powiedzieć wprost: samemu nie wygra się z chorobą. Konieczna jest konsultacja z dermatologiem, który dobierze odpowiednie leczenie farmakologiczne. Same kosmetyki, choć nierzadko zawierają część tych samych składników co leki, nie wystarczą, ponieważ działają tylko doraźnie i miejscowo. Pamiętajmy, że leczenie będzie w dużej mierze łagodzeniem – nie da się całkowicie wyleczyć łuszczycy. Dlatego po zredukowaniu objawów tak ważna jest odpowiednia profilaktyka na co dzień.

Jakimi środkami leczy się łuszczycę, czyli przegląd leków

Główne cele farmakoterapii to a) złuszczenie skóry, b) złagodzenie stanu zapalnego i c) zmniejszenie świądu i innych objawów bólowych. Z tego powodu najczęściej stosowane leki zawierają działający przeciwzapalnie i antybakteryjnie kwas salicylowy, poprawiający nawilżenie i zmiękczający mocznik, osłabiającą aktywność naskórka siarkę oraz odbudowujący kwas mlekowy. Popularne i skuteczne w leczeniu łuszczycy są również klikokortykosteroidy o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwświądowych czy działający przeciwgrzybicznie ketokonazol. Ze względu na to, że dwie ostatnie grupy leków są lekami steroidowymi, należy liczyć się ze skutkami ubocznymi terapii farmakologicznej – podobnie jak w przypadku retinoidów, czyli pochodnych witaminy A. Retinoidy są stosowane szczególnie w przypadku bardzo ciężkiego przebiegu łuszczycy, która okazuje się oporna na lżejsze środki lecznicze. Ponieważ drapanie zmian na głowie czy innych częściach ciała ze względu na ryzyko uszkodzenia naskórka i krwawienia jest niewskazane, na sam świąd stosuje się również leki przeciwhistaminowe mające zredukować dokuczliwe uczucie swędzącej skóry.

Kosmetyki w leczeniu łuszczycy. Łagodne dla skóry, bezlitosne dla objawów choroby

Częsty błąd popełniany przez osoby chore to sięganie po szampony przeciwłupieżowe. Niestety nie są one wystarczająco skuteczne, mimo że łuszczyca może początkowo przypominać swoimi objawami łupież. Dlatego tak duże znaczenie ma wizyta u dermatologa, który może postawić prawidłową diagnozę. Powinniśmy sięgać po kosmetyki, a najlepiej dermokosmetyki, dla tego rodzaju problemu. Ich składy powinny być delikatne, jak najbardziej naturalne – alkohol jest zupełnie wykluczony, ponieważ wysusza skórę! Tego typu produkty są wzbogacone o mocznik, kwas salicylowy czy kwas mlekowy, dziegieć i alantoinę, co powoduje złagodzenie objawów skórnych i przynosi ulgę. Do czesania zawsze stosujmy miękkie szczotki, ponieważ uszkodzenie naskórka grzebieniem lub twardym włosiem może tylko pogorszyć stan zapalny. Należyta higieny przy użyciu odpowiednich kosmetyków to podstawa i doskonałe uzupełnienie farmakoterapii w postaci leków czy maści do stosowania miejscowego.

Walka z łuszczycą od kuchni. Przez żołądek do zdrowia

  • (Nie)szkodliwe tłuszcze

Kluczem do sukcesu w walce z objawami łuszczycy jest też odpowiednia dieta. Dzięki wyeliminowaniu z niej szkodliwych składników możemy znacząco wpłynąć na kondycję naszego organizmu, a tym samym skóry. Przede wszystkim powinniśmy zrezygnować z tłuszczów nasyconych (a więc pochodzenia zwierzęcego) i tłuszczów trans (takich jak margaryna) na rzecz wielonasyconych kwasów tłuszczowych i antyutleniaczy jak beta-karoten, flawonoidy i witamina C. Doskonałym źródłem wielonasyconych kwasów tłuszczowych, czyli kwasów z grup omega-3 i omega-6, są: olej słonecznikowy, rzepakowy, lniany czy z pestek winogron, a także ryby i owoce morza. Z kolei beta-karoten znajdziemy w marchewce, szparagach, brokułach czy wiśniach, flawonoidy – w zielonych liściastych roślinach i roślinach strączkowych, a witaminę C – w truskawkach, brokułach czy brukselce. Zrezygnujmy jednak z cytrusów, choć to po nie najczęściej sięga się, by uzupełnić braki witaminy C. Nie są one wskazane w łuszczycy.

  • Zrezygnujmy z tego, co szkodzi

Przede wszystkim z alkoholu, papierosów i mocnej kawy, ale także z ostrych przypraw, serów żółtych i pleśniowych, potraw smażonych, ciężkich i tłustych. Zamiast tego postawmy na świeże warzywa i owoce, szczególnie te zawierające kwas foliowy (między innymi kapusta, sałata, buraki, pomidory), przyspieszający gojenie ran cynk (między innymi mięso, jaja, dynia) i działający przeciwzapalnie selen (między innymi orzechy, mięso, ryby morskie, czosnek, pomidory). Wyeliminujmy z codziennej diety cukry proste – słodycze nie są przecież zdrowe nie tylko dla skóry, ale i całego organizmu. Biały cukier, wbrew obiegowej opinii sprzed lat, nie krzepi. Jeśli nie cierpimy na nietolerancję glutenu, sięgajmy po produkty zbożowe, bardzo bogate w wiele składników odżywczych.

  • Woda, co sił doda

Nawodnienie to podstawa. Regularne picie wody wpływa bardzo pozytywnie na skórę i jej poziom nawilżenia, co jest nie do przecenienia w przebiegu łuszczycy.

  • Zioła na problemy skórne

Mowa tu zarówno o herbatkach ziołowych, jak i okładach, maściach czy innych formach stosowania ziół takich jak nagietek – który działa przeciwzapalnie i nawilżająco, dziurawiec – łagodzący stany zapalne i działający regenerująco, oraz pokrzywa – dobra na stan zapalny błon śluzowych.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Wygraliśmy bitwę, ale przed nami wojna

To, że objawy ustąpiły, jest sukcesem, jednak nie można zapominać o odpowiedniej profilaktyce na co dzień, jeśli nie chcemy nawrotów i ponownej walki z uporczywymi problemami, które niesie ze sobą łuszczyca. Wyeliminujmy więc alkohol i papierosy na stałe, a zdrowej i zbilansowanej diety przestrzegajmy zawsze, nawet w okresach remisji. W miarę możliwości starajmy się też unikać infekcji i przeziębień mogących „uruchomić” objawy od nowa, a także stresu. Regularnie stosujmy szampony, na przykład zawierające dziegieć, które będą chronić skórę głowy przed powrotem łusek i świądu. Ważna jest także regularność w pielęgnacji i dbanie o higienę, by nie doprowadzić do nawrotu. Unikajmy drapania skóry głowy także podczas mycia, które powinniśmy wykonywać przy użyciu opuszków palców. Pamiętajmy o właściwym natłuszczaniu skóry za pomocą odpowiednio dobranych kosmetyków. A jeśli decydujemy się na zabiegi fryzjerskie, wybierajmy te delikatne – bez konieczności użycia inwazyjnych kosmetyków z chemicznym składem.