Wśród, licznych niestety, zdefiniowanych chorób skóry jest też kilka zakaźnych. Można tu przede wszystkim wymienić – liszajca zakaźnego, kurzajki i opryszczkę.

 

Liszajec jest najbardziej zaraźliwy i nieestetyczny, wgląda jak ciemnożółty strup. Bakterie atakują okolice szyi, nosa i innych części twarzy, także mieszki włosowe. Wyróżnia się trzy rodzaje liszajca: pęcherzykowy (wiążący się z powiększeniem węzłów chłonnych i powstaniem różnej wielkości miękkich pęcherzyków); zapalenie mieszków włosowych i niesztowica (w tym wypadku również następuje powiększenie węzłów chłonnych).

 

Najczęstszymi przyczynami powstawania liszajca są uszkodzenia mechaniczne, w tym również ukąszenia owadów. Chociaż do powstania liszajca może przyczynić się choroba tarczycy, cukrzyca i nieodpowiedni metabolizm. Co ciekawe objawy liszajca sprowadzają się nie tylko do strupów na skórze. Bywa że zarażony ma zaparcia, często oddaje mocz i cierpi dodatkowo na suchość skóry.

 

Mimo to na ogół przebieg tej choroby jest łagodny i sprowadza się do kilkunastu dni. Liszajca leczy się odpowiednimi maściami i antybiotykami. Zaleca się chorym częste odkażanie miejsc z liszajcem i nawilżanie skóry.

 

Kurzajki należą do najbardziej wstydliwych przypadłości skóry i co ciekawe nie bardzo wiadomo, czy można je do końca wyleczyć i czy, raz zlikwidowane, kiedyś jeszcze nie powrócą. Kurzajki są zaraźliwe i raczej ostrożnie należy ściskać rękę ich „posiadaczowi”. Dotyczy to również całowania, bowiem kurzajki mogą występować również na twarzy. Występują też na stopach.

 

Podobnie jak w wypadku niektórych innych skórnych brodawek do likwidacji kurzajek możemy stosować metody inwazyjne, choćby krioterapię lub łyżeczkowanie. Stosuje się też preparaty zawierające kwas mlekowy.

 

O opryszczce też się mówi, że jej wirus nie poddaje się ostatecznemu unicestwieniu, że po zaleczeniu pozostaje w ludzkim organizmie jako specyficzny „śpioch”.

 

Wirus opryszczki HSV1 lęgnie się nie tylko w okolicach ust i nosa, ale może również zagnieździć się na genitaliach. Tu oprócz sposobów farmakologicznych, jeśli idzie o zwalczanie tej przypadłości, możemy stosować kilka domowych sposobów, choćby nacieranie ząbkiem czosnku, cebulą, smarować słodką śmietaną lub miodem.

 

Mówiąc o zakaźnych chorobach skóry nie zapominajmy o grzybicach skróry, w tym stóp – by się ich ustrzec trzeba dbać po prostu o higienę osobistą. Nie używać obuwia noszonego wcześniej przez kogoś innego. To samo dotyczy ubrań.

 

Ale przede wszystkim higiena i szybka reakcja na pierwsze objawy, czyli niezwłocznie wizyta u lekarza.